niedziela, 24 marca 2013

Siła od ruchu


Siła od ruchu

Nie wiem dokładnie ile było dziś stopni, przekonana jestem że na pewno na minusie.
Koleżanka wpadła na pomysł abyśmy się trochę poruszały. Ruch to zdrowie i wynika z tego dużo pozytywnych rzeczy takich jak lepsza koordynacja, lepszy humor, sprawniejszy umysł, więcej chęci do życia i jeszcze wiele innych.

Wygrzebałam moje stare dresy z szafy i po szkole wybrałyśmy się w plener. To niesamowite jak mój mózg walczył z tyłkiem podczas biegu. Tyłek chciał znaleźć ciepłe miejsce i zostać tam na wieczność, a mózg przekonywał że to co właśnie robię jest zdrowe i pożyteczne dla mego tyłka. Poszło mi całkiem nieźle, choć jestem typem leniucha który siedziałby wiecznie w wygodnym foteliku i oglądał telewizje.
Chociaż pewne części ciała bolą mnie nie tylko od biegania ale także od pierwszego zaliczonego upadku w tym roku, a moje wnętrzności trochę się poobijały przez śmieszne skoki które miały mnie rozgrzać to nie odmówię następnego razu. Ale nad techniką muszę popracować, żeby nie wyglądać jak pajac.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz